adopcja/rodzicielstwo zastępcze

Dziękuję :) (Dodano 2017-07-03 16:51:28)

Blog powstał na podstawie moich osobistych historii, doświadczeń, z założeniem, że będzie też nie tylko "terapią w radzeniu sobie ze stratą", ale również będzie niósł wsparcie dla Was, moich czytelników.
Wiadomość, jaką otrzymałam wczoraj, tylko mnie w tym fakcie utwierdziła.
Cieszę się, że teksty do Was przemawiają, a cała idea bloga, mimo że oparta często na smutnych historiach, zyskuje coraz większe uznanie.
Moja opowieść to taka długa droga do tego, by po latach cierpień, w końcu było słychać w moim domu tupot malutkich stópek, a wraz z nim radość i śmiech dzieciaczków.
Ta historia, jak słyszę coraz częściej, jest również dla wielu z Was wyznacznikiem tego, że wszystko jeszcze może się zdarzyć, nawet jeśli wydaje się nam , że jesteśmy na zupełnym dnie i totalnym zakręcie.
Jedno jest pewne, żeby dojść do takiego momentu, w którym ja jestem teraz, trzeba "przepracować" swoją żałobę, zmienić nie tylko nastawienie do wszystkich i wszystkiego dookoła, ale przede wszystkim "poszukać siebie".
Niejednokrotnie sama byłam na rozdrożu, ale wierzę, że to co robię teraz ma sens i tego uparcie się trzymam.
Jedną z bardzo ważnych spraw jest słuchanie ludzi...ale tych, którym na nas zależy i na których zależy nam.
W oczach moich dzieci, choć jestem "okrąglutka" to jestem też królową (czego dowód na zdjęciach :) ) , którą kochają i dają mi na to dowód na każdego dnia.
W oczach moich przyjaciół, mam nadzieję, że jestem kimś, do kogo mogą zawsze się zwrócić, a w Waszych oczach...moich czytelników...czasem "dobrym psychologiem", choć nigdy psychologii nie skończyłam i mam nadzieję, że kimś, kto daje Wam siłę i wsparcie.
Wam również za nie dziękuję...z całego serca



Facebook