dążenie do macierzyństwa

Zuza - moje szczęście :) (Dodano 2017-06-19 21:24:08)

Niedługo minie trzy lata, odkąd się pojawiła, a ja ciągle nie mogę uwierzyć w to małe, uśmiechnięte szczęście. :)
Jeszcze parę lat temu, gdyby mnie ktoś próbował przekonać, powiedzieć, a nawet wywróżyć, że kiedykolwiek jeszcze biologiczną mamą zostanę, nie uwierzyłabym.
Czasem jednak los ma dla nas w zanadrzu takie właśnie oto niespodzianki i przychodzą one w najmniej oczekiwanym momencie, czasem nawet na zupełnym zakręcie.
Z racji tej, że polubiło moją stronę ostatnio sporo nowych osób, przypomnę Wam tekst z początków działalności mojego bloga, który dotyczy Zuzi, a w przygotowaniu tekst o rodzicielstwie zastępczym, jego cieniach i blaskach, a przede wszystkim o reszcie mojej rodziny, której na zdjęciu akurat dzisiaj nie ma.
Pozdrawiam Was ciepło :)
http://sercemotuloneblog.pl/index.php?op=str,24,8,0,22



Facebook