wychowanie w rodzinie/wielodzietność

Pożegnanie naszego kapłana :( (Dodano 2017-07-03 16:53:08)

Kiedy 15 lat temu zmarła tragicznie siostra mojego męża, uroczystości pogrzebowe odprawił ks. Leon, wtedy jeszcze w ponieckiej parafii.
Wszystko z pieczołowitością, dbałością o każdy szczegół, pięknym kazaniem i należytym szacunkiem.
Niedługo potem, kiedy zamieszkaliśmy w Kunowie, pojawił się właśnie w naszej miejscowości.
Udzielał Komunii św. mojej najstarszej córce, chrzcił Alunię, kiedy do nas trafiła, a ponad miesiąc temu ofiarował Pana Boga kolejnej mojej córce – Nikolce.
Kazanie jakie wygłosił na długo utkwiło mi w pamięci.
Mówił o tym jak ważnym jest fakt posiadania rodziców, o ich bardzo istotnej roli i o tym, że należy mieć do nich szacunek, nawet kiedy nie zawsze pozwalają na wszystko.
Ks. Leon to proboszcz, którego można było zobaczyć na rowerze, w ubraniu roboczym, kiedy np. pomagał robotnikom podczas prac przy porządkowaniu cmentarza. Uśmiechnięty, przyjazny i szczery.
Kiedy gościł w naszym domu, zawsze mówił moim dzieciom by doceniały fakt, że są zdrowe, że „mają rączki i nóżki, mogą biegać i cieszyć się życiem”.
Nas, przyszłych wtedy jeszcze komunijnych rodziców, pytał o oczekiwania w stosunku do dzieci…mówił: „Pamiętajcie, najważniejsze by przekazać im takie wartości by mogły być po prostu dobrym człowiekiem. Niekoniecznie adwokatem czy dentystą…po prostu – dobrym człowiekiem”.
Zawsze pomocny i ofiarny, nie szukający pogłosu, szanujący człowieka i głoszący prawdę o nas samych.
Śpij w spokoju księże proboszczu…
„Niech cię przygarnie Chrystus uwielbiony,
On wezwał ciebie do królestwa światła.
Niech na spotkanie w progach Ojca domu
Po ciebie wyjdzie litościwa Matka…”



Facebook